Czy mieszkanie na wynajem w Trójmieście to jeszcze dobra inwestycja?

Artykuł sponsorowany.

Mieszkanie na wynajem w Trójmieście wciąż przyciąga inwestorów – ale liczby z 2026 roku mówią inną historię niż jeszcze trzy lata temu. Ceny zakupu rosną szybciej niż czynsze, co wydłuża okres zwrotu z inwestycji i zaniża realną stopę zwrotu. To nie znaczy, że wynajem w Gdańsku, Gdyni czy Sopocie się nie opłaca. Znaczy, że trzeba liczyć ostrzej niż konkurencja, która wciąż powtarza slogany o „bezpiecznej lokacie kapitału”. W tym artykule pokazuję, jak dziś wygląda matematyka tej inwestycji i jak krok po kroku zweryfikować konkretne mieszkanie, zanim podpiszesz akt notarialny.

Trójmiasto na tle Polski: ceny rosną, czynsze stoją w miejscu

Trójmiasto było w maju 2026 roku jedynym dużym polskim rynkiem, na którym średnia cena mieszkań deweloperskich wzrosła – z 17,7 tys. do 17,8 tys. zł za metr kwadratowy, czyli o około 1% miesiąc do miesiąca. W ujęciu rocznym oznacza to wzrost o około 6%, co stawia region na drugim miejscu po Warszawie pod względem dynamiki cen.

Jednocześnie stawki najmu poruszają się dużo wolniej, a momentami nawet spadają. W styczniu 2026 roku czynsz za kawalerkę w Gdańsku wynosił średnio 2476 zł, czyli o 0,8% mniej niż rok wcześniej. W kwietniu 2026 roku oferowane stawki za większe mieszkania (60-89 m²) w Gdańsku były nawet o 7% niższe niż w analogicznym miesiącu 2025 roku – to jeden z najsilniejszych spadków w kraju.

Dla inwestora to sygnał ostrzegawczy: rosnący licznik (cena zakupu) i płaski lub kurczący się mianownik (czynsz) automatycznie obniżają stopę zwrotu, niezależnie od tego, jak atrakcyjnie wygląda Trójmiasto na zdjęciach.

Gdańsk, Gdynia, Sopot – trzy różne rynki, jedna decyzja inwestycyjna

Te trzy miasta nie są jednym rynkiem, choć w marketingu deweloperskim często tak wyglądają. Według danych NBP średnia cena transakcyjna na rynku pierwotnym wynosi w Gdańsku 14 190 zł/m², a na rynku wtórnym 13 205 zł/m². W Gdyni jest nieco taniej: 13 617 zł/m² na rynku pierwotnym i 11 820 zł/m² na wtórnym. Sopot pozostaje osobną kategorią – średnia cena to około 20 500 zł/m², najwyższa w całej aglomeracji.

To nie tylko różnica w cenie wejścia. To różnica w profilu najemcy. Sopot i nadmorskie dzielnice Gdańska są w dużej mierze kupowane pod wynajem krótkoterminowy, co podbija ceny zakupu, ale nie przekłada się automatycznie na stabilny, całoroczny dochód z najmu długoterminowego. Gdynia i większość Gdańska to rynek najemcy stałego: pracownika korporacji, studenta, rodziny.

Ile realnie zarabia się na wynajmie w Trójmieście w 2026 roku

Ogólnopolskie dane NBP wskazują, że średnia stopa zwrotu z zakupu i wynajmu nieruchomości w miastach wojewódzkich wynosi od 3,3% do 4,4%. Dla mieszkań 2- i 3-pokojowych branżowe szacunki Emmerson mówią o stopie zwrotu w okolicy 3-4%, a najwyższe wyniki – 5-5,6% – notują kawalerki w miastach z niższymi cenami zakupu, takich jak Szczecin czy Katowice. Trójmiasto, z cenami zakupu bliskimi Warszawie, naturalnie ciągnie ten wskaźnik w dół.

Dla porównania, czas zwrotu inwestycji w Warszawie sięga obecnie około 240 miesięcy przy średniej cenie zakupu 17 500 zł/m² i czynszu 4,9 tys. zł. W Trójmieście, przy cenach zakupu zbliżonych do warszawskich, a czynszach wyraźnie niższych, okres zwrotu wypada podobnie albo dłużej – to kluczowy punkt, który większość ofert „inwestycyjnych” deweloperów po prostu przemilcza.

Jak liczyć ROI, żeby nie oszukać samego siebie

Podstawowy wzór jest prosty: ROI (%) = roczny dochód z wynajmu podzielony przez całkowity koszt inwestycji, razy 100. Problem polega na tym, co wpada do „kosztu inwestycji” i co wpada do „dochodu”.

Doświadczony inwestor liczy ROI netto, nie brutto. Od rocznego czynszu odlicza: pustostany (realistycznie 1-2 miesiące w roku przy zmianie najemcy), czynsz administracyjny niepokrywany przez najemcę, podatek od najmu (ryczałt 8,5% do 100 tys. zł przychodu rocznie, 12% powyżej tej kwoty), koszty remontów i amortyzacji wyposażenia, prowizję zarządcy, jeśli korzystasz z zarządzania zdalnego. Tylko tak skorygowany wynik mówi prawdę o opłacalności.

Kawalerka czy mieszkanie 2-3 pokojowe – co się dziś bardziej opłaca

Dane rynkowe są tu jednoznaczne: rentowność kawalerek jest wyższa niż mieszkań wielopokojowych w większości miast, bo cena za m² spada wraz z wielkością lokalu, a czynsz nie rośnie proporcjonalnie. W Gdyni mediana czynszu za mieszkanie 1-pokojowe wynosi 2000 zł, a każdy dodatkowy pokój podnosi typowy czynsz średnio o około 1375 zł – czyli relacja ceny do powierzchni jest mniej korzystna w większych mieszkaniach.

Dla portfela nieruchomości to praktyczny wniosek: jeśli celem jest maksymalizacja stopy zwrotu na złotówkę zaangażowanego kapitału, kawalerki i małe dwupokojowe w dobrze skomunikowanych, ale nie „pocztówkowych” lokalizacjach (Gdańsk-Oliwa, Przymorze, Gdynia-Śródmieście bez pasa nadmorskiego) wygrywają z apartamentami w Sopocie.

Na co zwrócić uwagę przed zakupem mieszkania pod wynajem

Cztery elementy decydują o tym, czy konkretna nieruchomość w Trójmieście będzie działać jak inwestycja, a nie jak kosztowne hobby.

Lokalizacja pod realny popyt najemcy, nie pod widok z okna. Najtańsze i jednocześnie najbardziej obłożone najmem długoterminowym dzielnice to zwykle te z dobrym dojazdem do biur i uczelni – Oliwa, Przymorze, Chełm, Gdynia-Śródmieście – a nie pas nadmorski, gdzie konkurujesz z najmem turystycznym i sezonowością.

Relacja ceny zakupu do stawki czynszu, liczona w miesiącach zwrotu. Mieszkanie tańsze o 10% przy tym samym czynszu skraca okres zwrotu zauważalnie bardziej niż „lepsza lokalizacja” podbijająca cenę o 15%.

Stabilność umowy z najemcą. W sezonie letnim część właścicieli w atrakcyjnych lokalizacjach przerzuca lokal na najem krótkoterminowy, tracąc stałego najemcę. Stabilna umowa na pełne 12 miesięcy ze stałą gwarancją ceny to dziś realna wartość, nie formalność.

Stan prawny i techniczny budynku. Wysoki czynsz administracyjny, planowany remont elewacji czy windy mogą zjeść różnicę, która na papierze wyglądała jak przewaga konkurencyjna danej oferty.

Krok po kroku: jak sprawdzić, czy konkretne mieszkanie się opłaca

  1. Zbierz dane o cenach zakupu i czynszu w konkretnej dzielnicy – nie w mieście ogółem. Różnice między dzielnicami Gdańska sięgają kilkudziesięciu procent.
  2. Policz roczny przychód brutto – przewidywany czynsz razy 11 miesięcy (zakładając jeden miesiąc pustostanu rocznie).
  3. Odlicz koszty stałe – podatek ryczałtowy, czynsz administracyjny niepokrywany przez najemcę, rezerwę na remonty (sugerowane 5% rocznego przychodu).
  4. Podziel dochód netto przez całkowity koszt zakupu (cena + PCC, taksa notarialna, wykończenie) – to twoje realne ROI netto.
  5. Porównaj wynik z benchmarkiem – obligacje skarbowe, ETF-y na WIG lub depozyty. Jeśli ROI netto z nieruchomości nie przewyższa bezpiecznej alternatywy o premię za ryzyko i brak płynności, inwestycja wymaga renegocjacji ceny.
  6. Zweryfikuj scenariusz pustostanu dłuższego niż 1 miesiąc – sprawdź, czy cashflow pozostaje dodatni nawet przy 2-3 miesiącach przerwy w najmie.

Podsumowanie: kiedy wynajem w Trójmieście ma sens, a kiedy nie

Mieszkanie na wynajem w Trójmieście wciąż może być dobrą inwestycją – ale tylko wtedy, gdy decyzję podejmujesz na podstawie ROI netto, a nie atrakcyjności lokalizacji czy przekonania, że „nieruchomości w Trójmieście zawsze drożeją”. Przy obecnej relacji cen zakupu do czynszów region nie jest miejscem na szybki zwrot kapitału – jest miejscem na długoterminowe utrzymanie wartości i umiarkowany, ale stabilny dochód, pod warunkiem trafnego wyboru dzielnicy i segmentu mieszkania.

Praktyczny następny krok: zanim podpiszesz umowę przedwstępną, policz ROI netto dla trzech konkretnych ofert w różnych dzielnicach i porównaj je ze sobą – nie z ogólnymi danymi rynkowymi.

Potrzebujesz drugiej opinii przy konkretnej kalkulacji albo wyborze lokalizacji pod wynajem w Trójmieście? Skonsultuj swoją inwestycję np. z deweloperem PB Górski – sprawdzimy razem, czy liczby się zgadzają, zanim zapłacisz zaliczkę.


Artykuł ma charakter partnerski i informacyjny, a zawarte w nim treści nie stanowią porady prawnej, podatkowej, inwestycyjnej ani finansowej. Redakcja bloga nie ponosi odpowiedzialności za decyzje podjęte na podstawie publikacji ani za skutki skorzystania z opisanych usług, produktów lub rozwiązań. Przed podjęciem jakichkolwiek działań warto samodzielnie zweryfikować informacje oraz skonsultować się z właściwym specjalistą, np. prawnikiem, doradcą podatkowym lub finansowym. Oferta partnera może podlegać indywidualnym warunkom, które należy sprawdzić bezpośrednio u usługodawcy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Strona korzysta z plików cookies, aby korzystać z naszego portalu zaakceptuj - politykę prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close